poniedziałek, 12 kwietnia 2010
Nie mam pojecia jak dlugo mozna rozpamietywac tak krotki i jakby nie patrzec malo znaczacy epizod w swoim zyciu...w sumie to cale nasze zycie sklada sie z tych najdrobniejszych, czesto najglupszych wpomnien. Wiec moze za kilka/kilkanascie/kilkadziesiat lat bede sobie wspominac Twoje slowa i nasza popieprzona sytuacje, tak jak teraz wspominam swoje dziecinstwo- pierwsze milosci z podstawowki, te wszystkie zabawy, ktorych teraz brakuje najbardziej, czytanie pamietnikow starszej siostry, pocalunki w filmach, ktore sprawialy, ze czulo sie zazenowanie i ta dziecinna ciekawosc... moze z uplywem lat to wszystko wyda mi sie calkiem zabawne, moze nawet nie bede pamietac o tym i o Tobie i o tym jak bardzo brakowalo mi kiedys kogos takiego jak Ty...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz